Forum Łaciata Strona FORUM -  wszystko o dalmatyńczykach Strona Główna


Łaciata Strona FORUM - wszystko o dalmatyńczykach
Forum Łaciatej Strony | www.dalmatynczyk.prv.pl
Odpowiedz do tematu
Zachowanie dalmatyńczyka po wyjściu z domu
dma
Gość


mam pytanie ad. poradzenia z zachowaniem 'łaciatka', psiak po moim wyjsciu z domu zaczyna mała demolkę, tzn w zasadzie gryzie prawie wszystko co w zasięgu jego pyska, mimo ze z psiak w ciagu dnia jest wypuszczany na podwórze gdzie moze sie wybiegac, "pobawić". czy jest jakis sposób aby oduczyc psa takiego zachowania? osobiscie zabrakło mi pomysłów.
inkaska
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

a ile ma latek...miesiecy piesio?....ja przy swojej dlugo wszystko kladlam na szafach wysoko...do dzis poterafi sciagnac rzeczy z suszarki....
Zobacz profil autora
dma
Gość


psiak ma obecnie 10 miesięcy ... czyli nie jest "za duzy" jednak takie zachowanie jest kłopotliwe ....
z tego co zauważyłam robi to "złosliwie", niemalże jak mały człowiek cos sie nie podoba no to trzeba spsocic ...
inkaska
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

moja dala mi niezle w kosc....czasami myslalam juz ze nie dam rady....ale teraz juz jakos sie troche opamietala......w koncu to moj najlepszy psi przyjaciel
Zobacz profil autora
dma
Gość


a ile ma suczka? ... ale to fakt jak sie popatrzy tymi swoimi slepkami i zrobi tą swoja minkę to człowiek mięknie ... pewnie to jest tez tak ze w ten sposób daje znac ze chce zeby sie nim interesowac i zwracac uwagę ... mam nadzieje ze z czasem minąl mu te jego "psie pomysły" i bedzie ok ...
Ewa
Gość


Czy Wasze pieski też tak w zimie mało piją? Mojego muszę wręcz zachęcac, żeby się napił. Dostaje "mokry " pokarm, może to dlatego?.....
BD
Gość


moj je i pije na potęge

czasami myślę że gdyby mógł to by zajadł sie na śmierć

BD
inkaska
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

moja tez pije.....jak smok...ale moze Twoj akurat tak ma.....ze aktualnie nie ma ochoty na picie.....
Zobacz profil autora
pAuLiNka
Gość


Moja suczka je bardzo dużo i zawsze jest głodna. Pije też dużo. Może Twój pies nie ma po prostu ochoty na picie. Możesz dać mu jogurt naturalny. Jest zdrowy i Twój psiak na pewno go z chęcią wypije Wesoly, bo mój uwielbia jogurty naturalne z białym serem!!!
pAuLiNka
Gość


dma jak nie chcesz żeby psiak Ci demolował domu to możesz go zostawić podczas swojej nieobecności np. na korytarzu. Jak będziesz chciała gdzieś wyjść z domu to najpierw wyjdz ze swoim psiakiem na dłuuugi spacer. Pies po powrocie do domu bedzie zmęczony i pójdzie spać. Jak Ty wtedy opuścisz dom to psiak podczas Twojej nieobecności bedzie po prostu spał i nie nabroi.
Mozesz też kupić mu specjalne zabawki, które go zajmą podczas Twojej nieobecności. Może to być na przykład taka specjalna plastikowa piłka do której nasypuje sie suchej karmy i zostawia sie tylko mały otworek. Pies turlając piłke wysypuje karme, zjada ją i w ten sposob ma zajęcie. Minusem tej piłki jest jedynie to, że tego typu zabawki są drogie. Inną rzeczą która zajmie psa może być taka gumowa tubka lub specjalna, pusta kość, którą wypełnia sie np. serem topionym. Pies ma za zadanie wylizać ten ser z jej wnętrza. Psiak musi nieźle powyginać język żeby wydobyć ser. Wtedy pies ma "smaczne" zajęcie i bedzie za wszelką cenę chciał zdobyć ser z zabawki.

Moja suczka (Mika) jak była mała to nie pozwalaliśmy jej wchodzić na łóżko ( bo miała m. in. problemy z pęcherzem i nie trzymała moczu). Gdy byliśmy w domu to zganialiśmy ją z łóżka, podnosiliśmy wersalke, żeby Mika nie wskakiwała na nią. Jednak gdy wychodziliśmy to sunia wskakiwała na wersalkę i spala na niej podczas całej naszej nieobecności. Wiedzieliśmy o tym i celowo nie podnosiliśmy wersalki, bo jak Mika spała to nie broiła i nic nie niszczyła. Znależliśmy po prostu na nią sposób Wesoly pozdrawiam
bea
.
.

Dołączył: 04 Cze 2006
Posty: 2172
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

Ja ze swoim miałam prawdziwą gechennę. Zdemolował nam całe mieszkanie. Poszliśmy po rozum do głowy i zaadoptowaliśmy wszystko do potrzeb psa. Miał rok i 8 miesięcy jak trochę zmądrzał. Ale teraz też jeszcze nie pozostawiamy mieszkania do jego dyspozycji. Urzęduje tylko w kuchni i przedpokoju. Czasami otworzy sobie jakąć szufladę kuchenną i posprząta tam Very Happy . Ostatnio zrobiłam remont przedpokoju. Nie położyłam już tapet tylko taką paciaję z tynku. (tak na wszelki wypadek)
Zobacz profil autora
Sam w domu
Ela Skórska-Klimowicz
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 1492
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

Mam psa od szczeniaka tzn.od 2 m-ca jego życia i od pierwszego dnia był zostawiany sam w domu -nie mogłam przecież wziąć "urlopu wychowawczego".Gdzieś czytałam,że tak trzeba,jeśli nie ma innego wyjścia.Oczywiście jak to szczeniak przed samym wyjściem bywał na długim spacerze i zostawiałam mu zabawki,czasami jabłko,marchewkę..
które niemiłosiernie rozgryzał i rozsiewał po całym terenie.Oczywiście teren też był ograniczony i pozbawiony pokus,żeby nie psocił.Początkowo
trochę rozrabiał bo się nudził(ogryzł narożniki ścian,wykładzinę),ale w normie.Trwało to może ze 2-3 miesiące.Teraz gdy wychodzimy,mówimy mu,że pani (lub pan) "idzie do pracy"-od razu kładzie się na swoim miejscu.Jest pod tym względem wspaniały.Nawet już teraz nie ograniczamy mu terenu,ma do dyspozycji całe mieszkanie-jest przecież
członkiem rodziny!Wszystko rzecz jasna w normie-nie myślcie,że siedzi sam całymi dniami-to raptem parę godzin-a jak pędzę do niego łamiąc przepisy,jaka radość powitań! Wszystko można wypracować -chęci i czas
Zobacz profil autora
marcela
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

hmmm... ja musze powiedzieć że nie miałam problemu z przyzwyczajaniem suni by nie gryzła lub wariowała jak zostawała sama w domku...
i mogę tutaj powiedziec że mam duzo szczescia...

bo i faktycznie niczego nie niszczyła no może z jednym wyjątkiem pogryzła wykładzine i to było wszystko... ale tak jak Elcia powiedziała czas i cierpliwość
ma tutaj duże znaczenie...
Zobacz profil autora
plinka
.
.

Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 2734
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

A moja Mika, wcześniej zostawała jak trzeba było sama w domu ale teraz już nie zostaje. Nie dlatego że nie może czy coś tam, ale dlatego że ma swoja prywatną gosposie, która z nią jest cały czas Cool Jezyk Jezyk

Nie no żartuje, ale tak na poważne to ta gosposia to mój tato - zajmuje sie psem i domem Mruga Mruga
Zobacz profil autora
kimidori
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 31 Sty 2007
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

A moja Zuza, wzieta ze schronu w wieku ok 1,5 roku zachowuje sie jak anioł nigdy nie narobiła, nic nie zniszczyła no może poza jedną maścią która po prostu zjadła, i wczorajszą konsumpcją pomadki do ust. No ale każda kobieta chce być piekna... Wesoly
Zobacz profil autora
Zachowanie dalmatyńczyka po wyjściu z domu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 3  

  
  
 Odpowiedz do tematu