Forum Łaciata Strona FORUM -  wszystko o dalmatyńczykach Strona Główna


Łaciata Strona FORUM - wszystko o dalmatyńczykach
Forum Łaciatej Strony | www.dalmatynczyk.prv.pl
Odpowiedz do tematu
choroba lokomocyjna pupila
nerhaa
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 10 Maj 2006
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Kościan

Piesek podróż od pana do mnie pokonał dwa razy wymiotując (co 20km) i strasznie się wiercąc.. rozumiem, miał stres i wogóle, ale gdyby miał chorobę lokomocyjną, to co mu podać z bardziej zdrowych rzeczy albo jakiś patent, można go jakoś oswoić z samochodem, czy nic się z tym już nie da zrobić?
Zobacz profil autora
Mycha
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sokołów

Tabletki można kupic specjalne Rolling Eyes
Zobacz profil autora
...
nerhaa
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 10 Maj 2006
Posty: 135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Kościan

ale jakieś ziołowe a nie jak np. aviomarin co rozwala wątrobę na strzępy?
Zobacz profil autora
Admin
.
.

Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1006
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

choroba lokomocyjna u psów nie jest spowodowana tak jak u ludzi problemami z błędnikiem, tylko żyganko jest na tle nerwowym. Powinna sama ustąpić po tym, jak pies oswoi się z podróżami.
A zanim to zrobi, można na 40 - 60 minut przed podróżą podawać aviomarin (max 1,5 tabletki dla dorosłego dalmata) i oczywiście przewozić kropki na czczo.
Polecam zabierać psa na kilkuminutowe podróże samochodem i powinno być OK.

PS. sam mam problem z ptactwem w samochodzie- ostatnio nawet proszek nie pomógł i 2 pawie na tylnym siedzeniu usiadły Shocked
Zobacz profil autora
Re: ...
Admin
.
.

Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1006
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

nerhaa napisał:
ale jakieś ziołowe a nie jak np. aviomarin co rozwala wątrobę na strzępy?


i właśnie dlatego lepiej przyzwyczaić psa do jazdy samochodem.
Zobacz profil autora
plinka
.
.

Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 2734
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

Ja nie mam problemów z jazdą. Mika kocha podróże. Na słowa "Mika pojedziemy" zaczyna wariować. A potem jak wychodzimy z domu to biegnie do zamochodu jak szalona.
Zobacz profil autora
Mycha
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sokołów

Miki też ogólnie nie ma, czasem troche popiszczy, ale jesttak podekscytowany,że zachwilke przestaje. Jeszcze nigdy mu się nie zdarzyło zwymiotować albo zesikać się w aucie.
Zobacz profil autora
Nicola_21
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk

moja Nadia też dobrze znosi podróże i samochodem i autobusem.. nawet nie piszczy a bardzo. uwielbia patrzeć przez szybe i obserwowac wszystko co jest na zwenatrz Wesoly
Zobacz profil autora
Mycha
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sokołów

To tak jak Miki, tylko, ze ten to by najchętniej wystawił głowe za szybe Jezyk Oczywiscie mu nie pozwalam Mruga
Zobacz profil autora
Admin
.
.

Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 1006
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

My już chyba rozjeździliśmy lokomocyjną.
Pies bez proszków, najedzony i ptaków nie puszcza Mruga
Nie wiem jak zachowa się na dłuższym dystansie, ale na krótkich jest OK Uwaga
Zobacz profil autora
agata7


Dołączył: 03 Mar 2006
Posty: 79
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Moja Figuśka też na początku niespecjalnie tolerowała podróże samochodem, ptaków moze nie puszczała, ale była bardzo niespokojna. Kręciła się niemiłosiernie, wchodziła nawet na tylną półkę. Teraz już wie gdzie jej miejsce, i bez problemu siada w moich nogach z przodu.(gdy jestem pasażerem, oczywiście)
Myślę, że to rzeczywiście kwestia przyzwyczajenia do podróży.
Zobacz profil autora
Ania
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 451
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków :)

Moja Saba kocha jeżdzić samochodem Wesoly Kładzie się na fotelu jak księżniczka Wesoly
Zobacz profil autora
Ela Skórska-Klimowicz
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 1492
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

Confused Z Hektorem w drugim dniu pobytu u mnie pojechaliśmy na szczepienia -siedział mi pod kierownicą, na kolanach.Póżniej musieliśmy wyjechać około 150 km i nie było większych problemów.Gdy miał niecały rok wyjechaliśmy na wakacje (650 km.) i też był bez zarzutu.Połknął bakcyla podróżowania-rozpoznaje na parkingu nasze auta,kojarzą mu się z przyjemnościami,bo naogół na dłuższe spacery wyjeżdzamy w weekendy.
Największy problem jest w tym,że stoi z tyłu,niechętnie się kładzie i dosłownie "wchodzi na głowy",pomijając to,że nie jest to zgodne z kodeksem drogowym.Nie mam 100% pewności,ale wymagane jest by pies
był zapinany w pasy lub miał specjalne siedzisko!!! Smutny Znając mojego psa nie widzę takiej możliwości-przynajmniej narazie.Co wy na to???
Zobacz profil autora
plinka
.
.

Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 2734
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

Tak, pies powinien podróżować w pasach albo transporterku Wink
Zobacz profil autora
bea
.
.

Dołączył: 04 Cze 2006
Posty: 2173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

My mamy autko typu combi. Psiaki jeżdżą w obszernym bagażniku bez pasów Embarassed . ups
Zobacz profil autora
choroba lokomocyjna pupila
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 6  

  
  
 Odpowiedz do tematu