Forum Łaciata Strona FORUM -  wszystko o dalmatyńczykach Strona Główna


Łaciata Strona FORUM - wszystko o dalmatyńczykach
Forum Łaciatej Strony | www.dalmatynczyk.prv.pl
Odpowiedz do tematu
edhel
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 23 Gru 2006
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Syców/Wrocław

Duuupa Smutny <sorki, ale musialam> wkurzyłam się, bo dzwonilam do wolontariuszki, a ona mi nagle mówi, ze raczej to ta pierwsza osoba co była chetna weźmie psa, że już dala jej tel. do wolontariuszki.No kurcze, to po co wczesniej mowiła mi, ze weźmie ją osoba która po nią przyjedzie pierwsza.Ja już się szykowalam, a tu takie wieści.Mówiła, ze rekonwalescencja może potrwac jeszcze z tydzień, żebym zadzwoniła we wtorek, ze może chetna osoba się rozmysli.Ale po co mi dawała nadzieję.Myslalam,z ę to Basiulec, ale potem zwątpiłam i jednak to żadna z nas. Bez sensu.Ja nie zawaliłam, zadzwoniłam do wolontariuszki jka tylko Diana mi dała nr tel. do wolontariuszki i jak widać ktoś był szybszy, a aj neta nie mialam i nie zaglądałam na laciate wtedy, a szkoda... zadzwonię jeszcze we wtorek jak kazała, może przeforsuje to ze mam lepsze warunki, itp. tak się nastawiłam...buuuuuuuuuuuu

Basiulec:) nie uraziłaś mnie, ciesze się, że obie chcemy jak najlepiej dla suńki:) Zobaczymy co da się zrobić.Zaangażuję koleżankę z Wawy, żeby się tam wybrała i dowiedziala wszystkiego konkretnie.

Pozdrawiam gorąco!!!

ps.ale się wkurzyłam hrrrrrrr
Zobacz profil autora
plinka
.
.

Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 2734
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

A ja bym nie dzwoniła, bo to chyba i tak bez sensu, jeśli ta wolontariuszka złych wiadomości udziela. Może trzeba zadzwonić do schroniska a nie do wolontariuszek?

Trzeba się dowiedzieć konkretnie kiedy ta sunie będzie już do odbioru i po nią pojechać. Pewnie kto pierwszy ten lepszy Wesoly a nie umawiać się z wolontariuszami, bo tak na prawdę wolontariusz ma mało do gadania, to schronisko decyduje komu psa oddaje- wiem z doświadczenia.
Zobacz profil autora
edhel
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 23 Gru 2006
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Syców/Wrocław

No wiem, ale ona powiedziała, ze tamtej chetnej osobie podala nr tel do dyrektorki, bo uznała, ze jak ona pierwsza zadzwoniła to niech się umawia, a mnie w tym momencie olala, nie powiedziała od razu.Ale jak mówię, kolezanka z Warszawy tam się przejdzie i dowie konkretnie co i jak i wtedy będziemy wiedziec.

A sunia jest jak na razie w szpitaliku, wet ma ocenić kiedy może wyjść.

Pozdro
Zobacz profil autora
Ania
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 10 Lis 2006
Posty: 451
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków :)

No to nieźle Confused
Zobacz profil autora
Basiulec


Dołączył: 19 Lis 2007
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin

kurcze marcela miała racje ze na tym paluchu to sie jakies dziwne rzeczy dzieją
Zobacz profil autora
Kika
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 605
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Przemyśl

Basiulec napisał:
kurcze marcela miała racje ze na tym paluchu to sie jakies dziwne rzeczy dzieją


Skontaktuj się z kimś z odpowiedzialnych przcowników- wolontariusze nie zawsze mają pełną wiedzę.
Zobacz profil autora
bea
.
.

Dołączył: 04 Cze 2006
Posty: 2173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

(22) 846 02 36, (22) 868 15 79, (22) 868 06 34. To telefony na Paluch.
Zobacz profil autora
marcela
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Basiulec napisał:
kurcze marcela miała racje ze na tym paluchu to sie jakies dziwne rzeczy dzieją


Tak też myslałam, że tak będzie...

I nawet specjalnie mnie to nie zdziwiło...

to nie jest pierwszy przypadek, że psiak jest "zaklepany" a co się okazuje wyprowadzony trzecimi drzwiami... (przez zupełnie inna osobe)

Takie to kierownictwo i nic na to dziewczyny nie poradzicie...
bo o wydaniu psa nie decydują wolontariusze tylko Pani kierownik i to ona wydaje psy.

Ja jeszcze próbowałabym dzwonic edhel.
Może się uda.
Tam co chwilę co innego mówią...
Zobacz profil autora
plinka
.
.

Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 2734
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

marcela napisał:

Takie to kierownictwo i nic na to dziewczyny nie poradzicie...
bo o wydaniu psa nie decydują wolontariusze tylko Pani kierownik i to ona wydaje psy.

Tylko że z kierownictwem nikt nie rozmawiał tylko z wolontariuszami.
Zobacz profil autora
marcela
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

pAuLiNka napisał:

Tylko że z kierownictwem nikt nie rozmawiał tylko z wolontariuszami.


I tutaj jest błąd Confused .

Sorry dziewczyny ale źle się zabrałyście do adopcji tej suni...

Takich spraw nie załatwia się tylko z wolontariuszami bo oni w niektórych sprawach nic nie zrobią...

Trzeba było walić drzwiami do kierownictwa... od samego początku.
Zobacz profil autora
bea
.
.

Dołączył: 04 Cze 2006
Posty: 2173
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze

..... jeszcze raz przypominam (22) 846 02 36 , (22) 868 15 79 , (22) 868 06 34 . To telefony na Paluch.
Zobacz profil autora
magicznaoaza


Dołączył: 05 Paź 2007
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Właśnie dzwoniłam na Paluch i rozmawiałam z jakimś facetem, który powiedział, że sunia dochodzi do siebie i jeśli lekarz orzeknie, że już może, to 07.12 po godzinie 12:00 będzie do adopcji. Nie ma czegoś takiego jak rezerwacja, bierze ją ten, kto pierwszy po nią przyjedzie - tak powiedział. Więc do roboty. Gives thy a finger
Zobacz profil autora
marcela
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

magicznaoaza napisał:
Właśnie dzwoniłam na Paluch i rozmawiałam z jakimś facetem, który powiedział, że sunia dochodzi do siebie i jeśli lekarz orzeknie, że już może, to 07.12 po godzinie 12:00 będzie do adopcji. Nie ma czegoś takiego jak rezerwacja, bierze ją ten, kto pierwszy po nią przyjedzie - tak powiedział. Więc do roboty. Gives thy a finger


No to do roboty edhel działaj kobieto....

bo inaczej ktoś inny będzie sie nią cieszył.
Zobacz profil autora
Kika
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 13 Lis 2006
Posty: 605
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Przemyśl

magicznaoaza napisał:
Właśnie dzwoniłam na Paluch i rozmawiałam z jakimś facetem, który powiedział, że sunia dochodzi do siebie i jeśli lekarz orzeknie, że już może, to 07.12 po godzinie 12:00 będzie do adopcji. Nie ma czegoś takiego jak rezerwacja, bierze ją ten, kto pierwszy po nią przyjedzie - tak powiedział. Więc do roboty. Gives thy a finger


I to jest konkretna informacja - dzięki Paulina
Zobacz profil autora
edhel
Aktywność na forum
Aktywność na forum

Dołączył: 23 Gru 2006
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Syców/Wrocław

Hej, ja też dzwoniłam i tego samego się dowiedziałam, mam zadzwonić 7.12. rano i się dowiedziec co i jak, bo to podobno wstępny termin i zabierze ją ta osoba która ma lepsze warunki, tak powiedziała babka, więc wczesniej dzień lub dwa dzwonię i jadę jak tylko będzie mozna!!!! Wesoly
Zobacz profil autora
CUDNA SUNIA MARZNIE NA PALUCHU!!
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 5 z 8  

  
  
 Odpowiedz do tematu